Seria moich snów o magii, magach, czarach, lataniu, supermocach, niewyjaśnionych zjawiskach, paranormalnych wydarzeniach itd. Dla rozrywki, na luzie.

2026-10-25
Jestem w grupie 6 chłopaków, jedziemy na hulajnogach, które potrafią latać. Dojeżdżamy do osiedla opuszczonych domków, które mają być rozebrane, jeździmy dookoła uliczkami. W jednym domu mieszka ostatnia lokatorka, starsza kobieta, nazywają ją „rudą wiedźmą”. Jeden z kolegów oskarża ją o współpracę z rządem Etiopii czy Somalii i donosicielstwo, bo powinna być biedna, a ma skądś pieniądze.
Na osiedle przyjeżdżają najemnicy, oni służą deweloperowi, który chce tu wybudować centrum handlowe. Ustawiamy się równo w rzędzie, gotowi do ucieczki. Wyciągam ze schowka składany karabin AK-47, strzelam pod nogi najemnikom i uciekam. W kieszenie mam włączony telefon, żeby ktoś mnie słyszał. Uciekam alejkami osiedlowymi, chcę się schować za siatką, ale najemnik przewiduje mój ruch i podchodzi przez pole z drugiej strony. Muszę biec dalej.

2026-10-14
Śnię, że małe drobne, codzienne gesty znaczą bardzo dużo dla zwykłych ludzi. Budzę się (we śnie = incepcja!), pamiętam ten sen, jestem wzruszony jego treścią, płaczę. Idę za dnia po ulicy, jakaś dziewczynka mi pokazuje biednego pieska leżącego na chodniku i mówi, że wystarczy mu podsunąć wodę. Biorę 2 plastikowe miski spod pobliskiego zakładu usługowego, idę tam, wchodzę do toalety. Myję i czyszczę miski z pozostałości żółtej musztardy, nalewam czystej wody i zanoszę pieskowi. Dobrze się z tym czuję, jakby spełniony.

2026-06-24
K, idę z kubkiem w stronę szkoły podstawowej, spieszę się. Przychodzę do domu znajomej W, chodziłem tam, gdy byłem mały. Ona mnie zna, ja jej za bardzo nie kojarzę, chociaż trochę poznaję. W domu panuje magia, która działa na kubki, podsuwam mój: też to odczuwam. Okazuje się, że są tam ciemne dusze, wraz z największą, chyba Belzebubem. Otwieram się i wchłaniam wszystkie złe dusze, czuję, że mam tę moc, by to zrobić. Zapraszam też Belzebuba, ale w jego wypadku wspomagam się rysunkiem Archanioła Michała z mieczem, który rysuję na piasku. Kiedy mam już te wszystkie dusze, mogę je wysłać do światła i oczyścić to miejsce.

2026-03-19
Sklep, słoiki, może apteka. Robię eksperymenty: przenoszę siłą umysłu mniejszy karton do środka większego, to jest telekineza. Jestem zadowolony, że mi wychodzi. Próbuję na różnych przedmiotach, nawet cięższych i nadal to działa. Nawet rolka z wydrukiem paragonu się rozwinęła. Nie chcę, by ktoś przechodził obok i mi przeszkadzał.

2025-10-28
Wysoka kamienna wieża, jestem w niej wraz z młodymi chińskimi magami, oni ją osłaniają magicznie zaklęciami 4 żywiołów. Szukamy tez artefaktów służących do ochrony. Na zewnątrz jest wroga armia, mają odlewane działa na kształt bogato rzeźbionych smoków. Kiedy do nas strzelają, to kule odbijają się od magicznej powłoki.

2025-08-13
2 kraje sąsiadujące przez wodę czy rzekę, ja mieszkam w 1 z nich. Spodziewamy się wojny. Należę do grupy ludzi posiadających magiczne zdolności. Mamy kawałki amuletów - artefaktów, one się unoszą na sznurkach, chcą odlecieć i się połączyć. Jestem w kontakcie z dowódcą naszych wojsk, staram się im pomóc. Mamy dużo wojska, myślimy, że jesteśmy przygotowani i mamy plan. Nadchodzi atak, ale nigdzie nie widać wojsk przeciwnika, nie wiemy, co się dzieje. Okazuje się, że oni przedostają się pod wodą, mają nurków. Przemieszczają się zalanymi kanałami do kluczowych miejsc. Ja chcę to przekazać dowódcy, ale nigdzie nie mogę go znaleźć. Wraz z koleżanką używamy magii, dmuchamy i zamrażamy wodę w kanale, ale możemy to zrobić tylko miejscowo. Potrafię też latać, ale czuję że nic nie wskóram. Nasz kraj jest jak Polska w 1939 roku: duży i powolny.

2025-08-08
Jestem w szkole, jesteśmy na stacji kolejowej. Są tory 1,2,3, środkowy tor jest zablokowany, trzeba się dostać do toru nr 1. Jestem w grupie uczniów, każdy z nas ma inną umiejętność magiczną. Jesteśmy pilnowani przez nauczycieli, dookoła nas chodzą straże. Chcemy uciec, musimy ułożyć plan i wykorzystać różne umiejętności. Jedno z nas ma moc ochrony i przezroczystości, więc się przemykamy pomiędzy strażami i nauczycielką. Inny umie latać, więc pomaga nam przeskoczyć mur. Chłopak idzie na ulicę, przeskakuje śmietniki, kręci się pomiędzy zaparkowanymi autami. Włamuje się do jednego i odpala, wchodzimy wszyscy do środka i możemy odjechać.

2025-05-07
Mam supermoce, w mieszkaniu w bloku na wysokim piętrze trenuję wraz dziećmi z mocami, każdy ma inne. Dziewczynka włada wodą, poszła do rzeki, tworzy strugi wody i wspina się na nasz wieżowiec, chyba nam złorzeczy. Schodzę do niej telepatycznie i odłączam jej zasilanie, widzę to jak wyciąganie dużej liczby wtyczek z przedłużaczy. Ona mówi, że skoro ona straci zasilanie, to ja też. Odpowiadam, że ja nigdy nie potrzebowałem żadnego zasilania.

2025-02-20
Jestem czarownicą w szkole czarownic, coś jak w Wiedźminie. Część z nas zamienia się w smoki, ale to niedobrze, bo one są tępione. Czekam na kolejną ewaluację. Unoszę się w powietrze i za pomocą elektryczności ściągniętej z chmury zapalam żarówkę na wysokiej kolumnie, to jest dowód moich mocy. Strażnicy biorą kolejne czarownice, większość z nich ginie. Kiedy przychodzi moja kolej, ostrzegam ich, że chyba się spodziewają, że koniec będzie taki, że to oni zginą.

2025-01-09
Dallas w USA, jestem na ulicy, mam reklamówkę z nożami. Podjeżdża autobus, chce mnie przycisnąć do ściany, wkurzam się, wzlatuję w powietrze i go przewracam. Odlatuję, latam trochę wewnątrz hali dworca, potem lecę do bloku, na daszku zostawiam reklamówkę. Lecę dalej do dzielnicy, gdzie są hotele i firmy. Na środku drogi stoją gongi metalowe, ludzie sobie w nie uderzają, ale głośno i chaotycznie. Wyciągam telefon i nagrywam video, myślę, że M zagra znacznie lepiej. Przemieszczam się po mieście lecąc, czasem z dołu ktoś mnie zobaczy, mówi, że widzi anioła.

2025-01-05
Jestem Thor, mam ojca Odyna. Kobieta chce zniszczyć świat, mój ojciec się poświęca, składa 2 połówki czarnej dziury, następuje implozja, on ginie, ale świat jest ocalony. Kobieta zabiera na wozie moich znajomych i znika, ale ja się wcześniej przebieram za jednego z nich i jestem na tym wozie, by ich uwolnić z jej rąk.

2024-12-27
Las, mam 2 małe domki, które mają zamykane okna i ściany na pilota. W przypadku zagrożenia stają się małymi bunkrami. Ze środka steruje się zamykaniem, sa tez kamery. Wychodzę na zewnątrz lasu, na otwartej przestrzeni są pionowe wiry i portale zrobione z wirującej wody. Specjalna firma tworzy takie konstrukcje i je sprzedaje.

2024-12-10
Ciepłe kraje, plaża, piękne, lazurowe morze. Z nieba spadają ludzie i rzucają się na jedzenie, lody, wszędzie jest szalona konsumpcja. Nie można się przedostać poza barierki, cała plaża jest ogrodzona i zamknięta. Orientuję się, że to wszystko jest sztuczne, że to jest symulacja i że ja się w niej też znajduję. Widzę Stwórcę, rozpoznaję go, podchodzę i rozmawiam z nim.

2024-11-01
Królestwo, wojna albo przewrót pałacowy. Żołnierze mają rokaz uwięzić króla i królową, zamykają ich za drzwiami pokoju w światyni. Wykorzystując zamieszanie, król i królowa wychodzą przez drzwi, idą do bramy, mijają ją i w przebraniu idą drogą i opuszczają swoje królestwo.
Jestem tym królem, stoimy wraz z żoną na polnej drodze. Nie wiemy, dokąd pójść w sąsiednim kraju. Widzę osiedle budowanych domów, zastanawiam się, czy można tam zamieszkać. Spotykamy na drodze dziewczynę, ona ma strzały, ale po chwili już jej nie widać, a tylko słychać muzykę. Idziemy do portu, chcę znaleźć jakąś pracę. Pytam się, czy nie chcą, żebym zbudował katapultę do obrony, ale nie są zainteresowani. Mówię, że znam historię i 4 języki, mogę wykładać na uniwersytecie, ale i tu mnie nie chcą. Pytam się w takim razie, gdzie maja największe potrzeby, odpowiadają, że przy dyniach, bo za nie dostają zboże. Idę więc pomagać przy dyniach, chcę pomóc w napełnieniu spichlerzy.

2024-09-22
Strych na poddaszu, wieszam pranie na linkach. Z drugiego świata ktoś wysyła jadowitego węża z kolcem, widać, jak się stopniowo u mnie pojawia i zawija na całej lince. Ja mam moc, żeby go powstrzymać, tworzę klamerkę i przytrzymuję węża na miejscu, unieruchamiam go.

2024-09-15
Bunkier, wysoki zamknięty budynek, tylko ludzie ze specjalnymi mocami mogą się tam dostać. Mój kolega ma moc rozciągania, wkłada ręce długie jak guma przez szczelinę i otwiera zamknięte drzwi od wewnątrz. Wchodzimy do środka i zamykamy za sobą drzwi na klucz. Ja umiem latać, mam skrzydła, więc się poruszam bardzo szybko po długich korytarzach. Szukamy czegoś do picia, na stole stoją różne słoiki, w tym woda po ogórkach. Mówię koledze, żeby tego nie ruszać, bo może być stare i zepsute, lepiej wybrać zwykłą wodę.
Widzę scenę z przeszłości, przenoszę się w czasie. Do budynku wchodzą młodzi ludzie i też się chcą dostać na drugi koniec. Schodzą w dół kilka pięter, ale generalnie utrzymują właściwy kierunek.

2024-09-08
Sala sztuk walki, są zawody, jestem ja i M. Podlatuję wysoko, umiem latać, ocieram się o świecącą plamę, ona mnie parzy. Kobieta zabiera M do innego budynku, a ja ich śledzę. Budynki mają szyby od samej podłogi, skradam się tak, by mnie nikt nie zauważył. Kobieta chce, by ta parząca moc weszła w M. Ja się szybko włamuję, odbijam M, łapię ją za rękę. Mówię, że ta moc może przejść na mnie, może wtedy będzie mniej boleć.

2024-09-04
Podnoszą się wody na całym świecie, zalewają miasta. Wraz z grupą ludzi znajduję bunkier, można się w nim schronić, zamknąć drzwi i przeczekać powódź. Czekam do ostatniej chwili, aż podejdą wody, wołam ostatnich przybyszy i zamykam drzwi. Kto zdążył, ten zdążył, reszta się nie uratuje. Woda zalewa ulice i podpływa do bunkra.
Zwiedzam budowlę, tam jest dużo pomieszczeń i pięter. Wychodzimy na klatkę schodową, patrzę w dół, a tam jest nieskończona liczba poziomów, aż mi się zaczyna kręcić w głowie. Okazuje się, że można je zwiedzać bez końca, a pomieszczeń jest tak dużo, że zmieści się nieskończona liczba ludzi. Jestem na piętrze -1, tam są jeszcze jedne drzwi na zewnątrz, wołam ludzi w parku. Zastanawiam się, czy zapraszać wszystkich, bo przecież mogą zdarzyć się przestępcy albo czy starczy nam jedzenia. Zamykam grube, pancerne, betonowo-stalowe drzwi. Wraz z moją grupą schodzimy w dół, widzę na schodach, że inni zwiedzają już pozostałe piętra.
Wchodzę na poziom, gdzie na kanapach siedzi już kilka osób. W tym środowisku realizują się wszystkie myśli, jak w wirtualnej rzeczywistości w holodecku Star Trek. Ktoś wymyśla skrzypce, a one natychmiast się materializują i wszyscy grają na instrumentach. Ja wymyślam, że lecę myśliwcem, przyspieszam i robię zwroty. Można sobie wyobrazić dowolne rzeczy, jak orgie czy morderstwa, a to się zaczyna dziać. Wychodzę, bo to pomieszczenie pobiera ode mnie energię i jestem już zmęczony.
Z boku widzę mały pokój i drzwi z dziesiątkami kłódek. To jest mieszkanie bibliotekarza, który opiekuje się tym miejscem. On właśnie wychodzi z domu i można tam wejść.

2024-08-13
Mieszkam w mieście z innymi ludźmi w domu ze schodami. Mam sprzeczkę z Bogiem, patrzę przez dziurę w podłodze w dół, Bóg odpływa żaglowcem, pozostawia miasto samemu sobie. Na początku jest normalnie, ale potem wszyscy zaczynają kraść od wszystkich, nawet sąsiad od sąsiada. Muszę założyć kłódkę i trytytki na naszą bramę, bo ciągle obcy nam wchodzą do domu.

2024-07-11
Jestem w grupie kumpli: jesteśmy zwierzętami. Są z nami: zebra, mały tyranozaur i velociraptor. Bawimy się i biegamy po mieście i parku. Ja wyciągam ręce do przodu i udaję velociraptora. Zebra mówi, że instynktownie wyczuwa jakieś zagrożenie zbliżające się ze wschodu. Wszyscy biegniemy do drewnianego domku letniskowego, wchodzimy tam i zamykamy drzwi. W tym samym momencie na dach wskakuje brązowo-beżowa puma, chce się do nas dostać, wbija pazury w dach. Daję pomysł, żeby ją pryskać wodą dla obrony, ale w pewnym momencie decydujemy, żeby otworzyć drzwi i ją wpuścić do środka po przyjacielsku. Wchodzi kobieta, jest spokojna, chce się z nami zaprzyjaźnić.

2024-06-21
Jestem w grupie superbohaterów. Ktoś z nas wyczuwa obecność sześcianu, ale go nie widać, bo istnieje w innej rzeczywistości równoległej. Któryś z nas łapie mnie za rękę i przenosimy się do niej. Sześcian ma wymiary ok 1m/1m/1m, stoi na chodniku, składa się z dużej liczby metalowych kulek. W jakiś sposób go dezaktywujemy i wracamy do naszego świata. Jeden z nas zabiera 5 metalowych kulek na pamiątkę. To bardzo zły pomysł: kiedy to odkrywamy, musimy tam znowu wrócić i zostawić te kulki. Nie chcemy, żeby się rozmnożyły na naszym świecie.

2024-06-10
Jestem mężczyzną, mam partnerkę blondynkę. Spotykam młodą dziewczynę, ona płacze na mój widok. Nie wiem, kim ona jest, podchodzę i pytam. Ona mówi, że jest moją córką, ja się bardzo dziwię, bo nic takiego nie pamiętam. Jedziemy kolejką w góry, ona mi opowiada nasze dotychczasowe życie. Zastanawiam się, dlaczego o niej zapomniałem. Dochodzimy do wniosku, że moja dziewczyna blondynka rzuciła na mnie jakiś czar. To jest taka magia tworzona przez kwiat, trzeba go znaleźć i wyciąć. Odnajduję roślinę, ma zwinięte łodygi i pnącza, wycinam je. Teraz powinienem odzyskać pamięć, córkę i życie.

2024-06-02
Woda, rzeka, niski las, jakiś dziwny, inny. W zaroślach stoi wysoki kryształ, a po jego skruszeniu pojawia się przełącznik, który zmienia coś w rzeczywistości, przenosi człowieka do rzeczywistości równoległej. Można za jego pomocą podróżować.

2024-05-07
Dziewczynka Pippi Langstrumpf, jest rezolutna, żywa, wszędzie jej pełno. Ona umie latać, mama ledwo ją ściąga do domu na jedzenie i na noc. Ja jestem jej bratem, latamy razem, trzymamy się za ręce. Pipi wymyśla, że polecimy daleko do sklepu po części elektroniczne i zbudujemy radio. Lecimy wysoko, ona chce się kierować według słońca, ale ja jej mówię, że przecież słońce się przesuwa na niebie. W nocy ona chce nawigować według gwiazd, to już lepiej, chociaż one też się kręcą. Kiedy tracimy siły, lądujemy i kupujemy Snickersa, to pomaga. Chce mi się siku, siostra kieruje nas do jakiegoś prywatnego domu, wlatujemy do obcych ludzi przez dach. Nie zgadzam się na to, wylatuję, idę za opuszczony dom. Spotyka mnie policjant, jest zdziwiony, kiedy unoszę się w powietrze.

2024-04-17
Jestem bogiem Thorem, biorę młot i lecę na Olimp do Zeusa i zabieram mu piorun. Potrzebuję go, by wypełnić zadanie, potem go oddam. Zeus mnie ściga, bierze moje nowe auto, nawet wyciąga kluczyki z mojej kieszeni.

2024-04-10
Wraz z grupą znajomych trafiamy do obozu pracy, coś jak plantacja. Trzeba tam na akord obrabiać rośliny, polega to na ściąganiu wierzchniej warstwy z łodyg. Układamy te łodygi na ziemi i przesuwamy się dalej. Jadę się przebrać i wracam, szukam swoich ludzi. Część z nich jest skierowana gdzie indziej, idę ich zobaczyć. Stoją przed lasem w rzędzie, nie ruszają się, są jacyś bezwolni. Z lasu wychodzą wampiry, wgryzają się ludziom w klatki piersiowe i wyrywają małe kawałki ciał, ale rana szybko się goi. Wampiry potrzebują ludzkiego DNA do klonowania. Mój kierownik mówi, że już dał im swoje DNA.

2024-01-17
Mam dostęp do starożytnej technologii krasnali. Buduję podziemną bazę – jamę, ona ma wiele wejść. Tam działają takie czary, że każdy, kto się w niej znajdzie, będzie musiał mówić prawdę. Ustawiam odpowiednie parametry, żeby wszystko działało.

2023-12-15
DD, stoję z nim pomiędzy szafami w serwerowni, w ręku mam 2 metalowe łyżeczki, zginam je i zawijam za pomocą telekinezy. To jest mój pierwszy raz, cieszę się, robię zdjęcia, wysyłam do M. Od tego momentu mogę zginać łyżeczki.

2023-12-11
K, dom W, tam jest zoo. Wszystkie zwierzęta się dogadują, chcą uciec. Wysyłają krokodyla, żeby ludzie się na nim skupili. Ja też jestem zwierzęciem, uciekam razem z szympansem, wychodzimy przez okno z przodu, tam nikt nie patrzy. Zastanawiam się, co będę jadł, skoro nie mam ze sobą żadnych pieniędzy.
